|
Blog o wyprowadzce z dużego do małego miasta, o dużych i małych kłopotach, o wielkich i niewielkich radościach, marzeniach i zwątpieniach - czyli o tym, czym żyję. Mam nadzieję, że do śmiechu a nie do płaczu... Zapraszam!
Blog > Komentarze do wpisu
Nieśmiałe hello :)Jak zobaczyłam datę ostatniego wpisu, to za głowę się złapałam :) Ale czas mi mija tak szybko, że nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, że tyle czasu nie pisałam... Norb pytał nawet, czy porzuciłam bloga. No zdecydowanie rzeczozmienność powinna się poczuć porzucona, ale to wszystko właśnie przez nią - przez zmienność rzeczy :) Nie będę pisać, co się działo w tym czasie, bo nie pamiętam :) A na łono bloga zawróciła mnie niechcący Lalibela, którą niespodziewanie spotkałam na babskim forum :) Ciążowym, zresztą :) Bo okazuje się, że jesteśmy w tym samym momencie ciąży. Tak jest, Tosia będzie mieć rodzeństwo, choć mimo zaawansowania ciąży nie wiemy nadal, czy brata czy siostrę. Trudno uwierzyć, że w XXI wieku ktoś może nie znać płci przyszłego potomka, ale małe obróciło się dupką do świata, pokazując swój stosunek do naszej ciekawości :) Prawdopodobnie będzie niespodzianka :) Zapuściliśmy na dobre korzenie na naszych slumsach, Zaur właśnie powoli wykańcza zadaszenie na działce przed domem, Koza kocha swój pokój, więc jest dobrze. Choć oczywiście jeszcze nie zakończyliśmy długiego procesu urządzania się :) Nadal brakuje części mebli i kilka pomysłów czeka na realizację, ale z tym spokojnie :) Mamy mniej więcej 3 miesiące zanim nasz świat znowu wywróci do góry nogami mały człowiek :) Pozdrawiam wszystkich serdecznie, choć wątpię, czy ktoś tu jeszcze zagląda :) Ściskam mocno i czekam na wieści :) PAPA! piątek, 05 czerwca 2009, lara_nie_croft
|
zycze spełnienia pomysłów
myosotis.blox.pl/