|
Blog o wyprowadzce z dużego do małego miasta, o dużych i małych kłopotach, o wielkich i niewielkich radościach, marzeniach i zwątpieniach - czyli o tym, czym żyję. Mam nadzieję, że do śmiechu a nie do płaczu... Zapraszam!
Blog > Komentarze do wpisu
Da się!Ostatnio wpadłam w manierę odwlekania porannego wstawania, poprzez przestawianie w nieskończoność, czyli do dead line'u, budzika na komórce. Przez to wstawałam rozmemłana i nie wyrabiałam się z niczym. Wczoraj postanowiłam sobie, że dziś będzie inaczej. Budzik nastawię na 6.00 i tak wstanę. I udało się :) Zdążyłam ze wszystkim :) Wprawdzie teraz mam oczy na zapałkach - ale już pojutrze się wyśpię, tak do siódmej pewnie ;) Zaur zadzwonił, że jest ślisko i wdupił w jakąś babeczkę. Samochodem znaczy. Ale babeczka musiała być niezła, bo jakiś taki szczęśliwy dzwonił ;) Całe szczęście, że nie wymieniliśmy trzaśniętego zderzaka ;) Podobno ford wprawdzie przymrużył lewe oko, no ale większych obrażeń nie było. Tak więc uważajcie na drogach :) Poszalałyśmy wczoraj z laseczkami na zumbie :) Bardzo mi się podobało. Wyszłyśmy zlane potem :) A dziś idziemy w odwiedziny do Vince'ów. Jutro zawożę Kozę do mamy - i bierzemy się za ocieplenie jej pokoju. Będzie masakra. Ale o tym może jutro ;) Pozdrawiaju! ps.: dopisuję po przejrzeniu dzisiejszej prasy. Wszystkie media trąbią dziś o 30 rocznicy pontyfikatu Jana Pawła II. Mnie generalnie potwornie denerwuje upolitycznienie Kościoła, co jest przełożeniem totalnego braku konstytucyjnego rozdziału państwa polskiego od kościoła, ale jednak w tym jazgocie informacji i dezinformacji wciągnęły mnie dwa doskonałe teksty opisujące wybór JPII na Stolicę Piotrową i komentarz do 3 rocznicy śmierci papieża-Polaka. Bardzo was zachęcam do przeczytania obu tekstów. Napisane są świetnie i w duchu obiektywizmu w stosunku do działań kościoła w Polsce. W duchu prawdziwej miłości i mądrości. czwartek, 16 października 2008, lara_nie_croft
|