Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Blog o wyprowadzce z dużego do małego miasta, o dużych i małych kłopotach, o wielkich i niewielkich radościach, marzeniach i zwątpieniach - czyli o tym, czym żyję. Mam nadzieję, że do śmiechu a nie do płaczu... Zapraszam!
Blog > Komentarze do wpisu

Niezła przerwa :)

Już mi powietrze jesienią pachnie. 

Zakwitły powtórnie magnolie. I bociany wczoraj odleciały do Afryki.

 

Tocha od prawie dwóch tygodni raczy się już nie sokami tylko wodą truskawkową (ma 16 kcal na 100 ml). Przestawiamy ją powolutku na zwykłą wodę. Spacerujemy. Olek z nią chodzi na rower. Generalnie próbujemy ją nadal odchudzić. W poniedziałek jadę do alergologa do Tychów po lekarstwa. Nadal (odpukać i napluć) od marca nie chorowała - pół roku bez antybiotyku - pierwszy raz w życiu. Czyli diagnoza słuszna, potwierdzona obserwacją. Leki dla astmatyków pomagają jej normalnie funkcjonować. Choć zaraz rusza przedszkole, a z nim nowe tabuny bakterii - zobaczymy co wtedy. Urosła - rośnie cały czas. Jak na drożdżach. I tylko się tłukę po głowie, że poświęcam jej zbyt mało czasu. Choć staram się teraz choć przez chwilę dziennie tak po prostu z nią porozmawiać. Wpadłam w kierat swojego lenistwa. Wszystko zajmuje mi pięć razy więcej czasu niż powinno. Może jak wystartuję z fitnessem znowu się poukładam. Rozleniwiłam się jak krowa - i tyle.

 

Kupiliśmy w końcu narożnik. Jest świetny. Wygodny. No i tak śmiesznie się z niego wstaje - nie trzeba ciągnąć całego cielska do góry z podłogi - wystarczy spuścić nogi na podłogę - i samo ciałko wstaje :)

 

Znowu mam bajzel w garderobie - muszę wywalić z niej szafkę przeniesioną z przedpokoju - od razu będzie lepiej. I zrobić kolejną segregację ciuchów do wywałki lub rozdania. I mamy koszmarny bajzel w przedpokoju. Bo to rupieciarnia. Ale przedpokój będzie ostatni w hierarchi rzeczy do zrobienia. Nadal nie mamy regałów na książki, biurka dla Tochy i kredensu w kuchni - marzy mi się taki stary, drewniany, klasyczny kredens - tylko skąd go wytrzasnąć? Bym sobie odnowiła i cieszyła nim oczy...

 

Wpadłam w manię storczyków. Mam 4 falenopsisy, w tym dwa w stanie po kwitnięciu, jeden w stanie niezdecydowanym - czy zrzucić wszystkie kwiaty czy może jeszcze poczekać. I jeden - ostatni - w pełnej krasie. Wyczaiłam na strychu takie małe akwarium - chcę je gwizdnąć, pomalować i tam wstawić choć z dwa - one lubią takie szklarniane warunki :)

Na okrasę kilka fotek :)


Boćki - droga nad Hańczę


Olek z Kozami (Tola i Lidia-kuzynka z Wrocławia)


Mamunia Ulka


Tola i Lidia


PRAWIE Słoneczny Patrol


Aga


I jej syn - Błażej


Izabela


I jej syn - Wiktor


A tu miks - Wiki i Aga :)


I ostatni portret - Magda siostra Vince'a

I żeby było na koniec w modnych kolorach:

Mieczyk :) Gladiola znaczy :) PA :)

piątek, 22 sierpnia 2008, lara_nie_croft
Komentarze
2008/08/22 23:26:24
mama piekna, pozdrawiam :)))
a Tola przeciez nie taka znowu gruba,
-
2008/08/24 10:56:32
Lalibela - mama piękna i coraz piękniejsza :) A Koza ma 5 kg nadwagi i cholesterol jak stary chłop - dlatego tak ją krótko trzymamy jedzeniowo :) Ściskam najmocnoooooo!!!
-
2008/08/26 08:53:46
wszyscy piękni i fajni ale najlepszy, najpiękniejszy i w ogóle naj naj jest..................: PATROL....SŁONECZNYYYYY PATROL !!!!
-
2008/08/26 08:58:48
Zaur - no tak, aż można zapomnieć kto z nas dwojga jest ratownikiem ;) :D