|
Blog o wyprowadzce z dużego do małego miasta, o dużych i małych kłopotach, o wielkich i niewielkich radościach, marzeniach i zwątpieniach - czyli o tym, czym żyję. Mam nadzieję, że do śmiechu a nie do płaczu... Zapraszam!
Blog > Komentarze do wpisu
Wielodziejność- bo dzieje się mnóstwo! Włóczymy się gdzie się da, w sobotę byliśmy w Kraku, w niedzielę nad źródełkiem - z Dawidami i Łaciorami. Wujek Łacior rozciął rękę o szkło, a Koza o coś nóżkę - całe szczęście nie mocno. Koza generalnie ma poobijane kolana - jak chłopaczysko. We wtorek Zaur poszedł z nią na basen - rozcięła tą samą nóżkę - i wyła podobno w niebogłosy: Wczoraj obudził mnie telefon służbowy - o 5 rano. A przestał dzwonić o 22.32. Jakiś pechowy dzień! Dziś rano dzwoni szef logistyki, dzięki któremu miałam taki udany wieczór na słuchawce telefonu i pyta się co się stało. To ja mu na to, żeby on mi powiedział co się stało - czemu mi zdublował transport, dzięki czemu ja pół nocy szukałam gdzie go upchnąć i nic nie znalazłam. Zaczął się śmiać, że właśnie po to dzwoni - czy nie znajdę miejsca odbioru. Znajdę - jutro rano, w sobotę, za 24h, potrzebuję ten transport tam gdzie był w nocy. Chyba się to szanownemu panu nie spodobało, bo podziękował i zakończył rozmowę ;) A dziś idziemy odwiedzić Julkę! Kózka jest nieco zakatarzona i kaszląca - dlatego oglądnie ją z daleka. I tylko jedno mnie niepokoi - ktoś mi zarąbał z ogródka hostę - taki kwiatek - był, a została po nim tylko dziura w ziemi. Działka jest "nieco" zaniedbana - wygląda trochę na opuszczoną - chyba musimy się trochę bardziej postarać. Ściskam i życzę najmiłęgo weekendu! piątek, 27 czerwca 2008, lara_nie_croft
Komentarze
zaur_os
2008/07/02 11:19:23
Lamiorrro chyba ludziki wystraszyły się Toli :) może wrzuć jakieś zdjęcie Tosi a nie tylko Antozaura :)) P.S. thx za kawu w pb :)
2008/07/03 08:37:55
Zaurze - zastój panuje potworny :) Zrzucę zdjęcia Kozy z irokezem i je wkleję - zobaczymy, co wtedy się stanie :) A co do kawy - nie ma za co :) Zapraszam ponownie :)
|